Autorzy

Trwa wczytywanie

Jan Nowicki

Aktor, pedagog, publicysta

Studiował w PWSTiF w Łodzi i w krakowskiej PWST, gdzie zrobił dyplom w 1964 roku. Zaraz po studiach wszedł do zespołu Starego Teatru debiutując rolą Piotra w Wariatce z Chaillot Giradoux w reżyserii Zygmunta Hübnera. I jest to jedyny teatr z jakim był związany jako aktor etatowy, z innymi scenami jedynie współpracując m.in. z: Teatrem STU, Teatrem Bagatela, Teatrem Dramatycznym im. Jerzego Szaniawskiego w Płocku, warszawskim Teatrem Sabat.

„Biesy”, reż. Andrzej Wajda, Stary Teatr im. Heleny Modrzejewskiej (Kraków), prem. 29 kwietnia 1971. Na zdjęciu: Kazimierz Kaczor (Fiedka), Jan Nowicki (Stawrogin). 
Fot. Wojciech Plewiński.

Jan Nowicki – aktor niepokorny, wyrazisty, pełen wewnętrznych sprzeczności, artystycznych buntów i zwrotów, niezwykle silna, niezależna osobowość – jedna z symbolicznych postaci Starego Teatru. Urodę nowoczesnego amanta łączył z drapieżnym, kreacyjnym aktorstwem. Bardzo szybko zaznaczył swoją obecność jako protagonista, od razu zaczynając od ról wiodących m.in.: od podwójnej roli bliźniaków w Zaproszeniu do zamku Anouilha w reżyserii Zdzisława Tobiasza, Artura w Tangu Mrożka – w znakomitej inscenizacji Jerzego Jarockiego po „rolę życia” – postać Mikołaja Stawrogina w Biesach Dostojewskiego – przedstawieniu Andrzeja Wajdy, które było jednym z największych osiągnięć teatru w XX wieku. Stawrogin przerażał, fascynował, zaskakiwał – w jednej chwili był chłodny, wykalkulowany, cyniczny, pełen pogardy – w drugiej szalony, niepohamowany w odruchach gniewu, uwodzicielski, piękny. Kolejne spotkania z Wajdą to dwie kreacje.

„Noc listopadowa”, reż. Andrzej Wajda, Stary Teatr im. Heleny Modrzejewskiej (Kraków), prem. 13 stycznia 1974. Na zdjęciu:  Stanisław Gronkowski (Kuruta), Jan Nowicki (Książę Konstanty), Jerzy Nowak (Makrot). Fot. Wojciech Plewiński.

Wielki Książę w Nocy listopadowej – rola stworzona przeciw dotychczasowym interpretacjom tej postaci. Nowicki znakomicie „wadził” się z rytmiką wiersza Wyspiańskiego, zmieniał natężenie i barwę głosu, kadencyjność frazy. Jego Książę Konstanty był pełen zmiennych emocji, nasycony erotyzmem, brutalnie męski, a jednocześnie obleśny i tchórzliwy.

„Nastasja Filipowna”, reż. Andrzej Wajda, Stary Teatr im. Heleny Modrzejewskiej (Kraków), prem. 17 lutego 1977. Jan Nowicki (Rogożyn). Fot. Wojciech Plewiński.

I Rogożyn z Idioty Dostojewskiego w spektaklu-eksperymencie p.t. Nastasja Filipowna. Wajda tworzył to przedstawienie na oczach widzów, podczas otwartych prób w Sali Modrzejewskiej. Rogożyn (Nowicki) i Myszkin (Radziwiłowicz) istnieli w opozycji do siebie, w ciągłym zwarciu, kontraście. Duet aktorski objechał z Nastasją Filipowną pół świata, wszędzie skupiając uwagę krytyki i fascynując widzów.

Zupełnie inne role budował artysta pod czujnym okiem reżysera perfekcjonisty Jerzego Jarockiego. Po zmagającym się z zastanym światem Arturze w Tangu, „zmiażdżonym” miłością Jachimo w Szekspirowskim Cymbelinie, zbuntowanym Jacku we Wszystko w ogrodzie Albeego stworzył kreację – Józefa K. w inscenizacji Procesu Kafki. Zagrał tę rolę w wielkim skupieniu, precyzyjnie, subtelnie niuansując napięcie.

„Wesele”, reż. Jerzy Grzegorzewski, Stary Teatr im. Heleny Modrzejewskiej (Kraków), prem. 12 czerwca 1977. Na zdjęciu:  Jan Nowicki (Poeta), Agnieszka Mandat (Panna Młoda). Fot. Wojciech Plewiński

Z kolei jego Poeta w Weselu uosabiał rozwibrowany, pełen sennych barw – wykreowany świat Jerzego Grzegorzewskiego. Po latach spotkał się z reżyserem pracując nad rolą szalonego Tefuana Seraskiera-Banga w Tak zwanej ludzkości w obłędzie wg Witkiewicza.

Kilkanaście innych ról zagranych we współpracy z Zygmuntem Hübnerem, Bohdanem Korzeniewskim, Krystianem Lupą, Krzysztofem Babickim i próbującymi swoich sił w teatrze reżyserami filmowymi Krzysztofem Zanussim i Filipem Bajonem – pokazały nieograniczone możliwości aktora, niekonwencjonalność środków wyrazu, zaskakującą zmienność formy, specyficzny sposób kontaktu z partnerami na scenie i relacji z widzami. Jego ostatnią rolą zagraną w Starym Teatrze był Aleksander Serebriakow w Wujaszku Wani Czechowa w reżyserii Rudolfa Zioły, kreacją tą jeszcze raz potwierdził siłę swojej pasji tworzenia i łamania scenicznych stereotypów.

Przez kilka lat Jan Nowicki był wykładowcą PWST im. Ludwika Solskiego w Krakowie, w latach 1973–1974 pełnił funkcję prorektora uczelni.

Elżbieta Bińczycka

Źródło: Cyfrowe Muzeum Starego Teatru

Pracownia

X
Nie jesteś zalogowany. Zaloguj się.
Trwa wyszukiwanie

Kafelki

Nakieruj na kafelki, aby zobaczyć ich opis.

Pracownia dostępna tylko na komputerach stacjonarnych.

Zasugeruj zmianę

x