Artykuły

Na każdej próbie musimy na nowo bebeszyć

- Po każdej próbie drugiego aktu jesteśmy bardzo wycieńczeni. Nasza praca polega przecież na sięganiu do emocji, a to jest męczące zarówno fizycznie, jak i psychicznie. Żeby się potem pozbierać, potrzeba trochę czasu - mówią Karol Drozd i Marcin Franc, odtwórcy głównej roli męskiej w spektaklu "Love Story" w Nowym Teatrze w Słupsku.

Aby przeczytać artykuł musisz się zalogować.
Jeżeli nie masz jeszcze konta na naszej platformie, zapraszamy do bezpłatnej rejestracji.

Pracownia

X
Nie jesteś zalogowany. Zaloguj się.
Trwa wyszukiwanie

Kafelki

Nakieruj na kafelki, aby zobaczyć ich opis.

Pracownia dostępna tylko na komputerach stacjonarnych.

Zasugeruj zmianę

x

Używamy plików cookies do celów technicznych i analitycznych. Akceptuję Więcej informacji