Artykuły

Amy. Klub 27. Wolni w muzyce, nieszczęśliwi w życiu

- Śmierć Amy uwolniła jego potencjał. On koncertuje, ona nadal pije w Klubie 27. Taka to nasza impresja. Życie po śmierci istnieje, ale nie takie, jak mówi nam ojciec z matką. Są sale samobójców i są rozmaite kluby. Piotr Sieklucki, reżyser "Amy. Klubu 27" w Teatrze Ludowym w Krakowie, opowiada o przedstawieniu.

Aby przeczytać artykuł musisz się zalogować.
Jeżeli nie masz jeszcze konta na naszej platformie, zapraszamy do bezpłatnej rejestracji.

Pracownia

X
Nie jesteś zalogowany. Zaloguj się.
Trwa wyszukiwanie

Kafelki

Nakieruj na kafelki, aby zobaczyć ich opis.

Pracownia dostępna tylko na komputerach stacjonarnych.

Zasugeruj zmianę

x

Używamy plików cookies do celów technicznych i analitycznych. Akceptuję Więcej informacji