Artykuły

Zbyszek czułby się nieswojo : Pamięci Cybulskiego

Mieszkającemu niegdyś w Sopocie Zbyszkowi Cybulskiemu, legendzie polskiego filmu, poświęcono czwartkową wieczornicę w Dworku Sierakowskich. Choć sama idea spotkania jest godna uznania, wieczór bardziej przypominał typową "akademię ku czci'' niż wspomnienie niesfornej osobowości zbuntowanego idola ekranu.

Starzy przyjaciele Zbyszka Cybulskiego, członkowie jego rodziny, koledzy z teatru Wybrzeże i Bim-Bomu spotkali się w czwartek w sopockim dworku, by powspominać tragicznie zmarłego w 1967 r. najlepszego polskiego aktora tamtych lat. Uroczystość zorganizowano z okazji 67. rocznicy jego urodzin. Przyjechała żona Cybulskiego - Elżbieta Chwalibóg, jej siostra - aktorka Maria Chwalibóg, brat Cybulskiego - Antoni oraz mieszkająca na Wybrzeżu dalsza rodzina. Wieczór wypełniły deklamacje fragmentów listów Cybulskiego do matki, jego korespondencji z Andrzejem Wajdą, oraz opowieści kolegów z. lat studenckich. Były wspominki na temat kłopotów Cybulskiego z. dykcją., jego kompleksów i bujnego życia towarzyskiego tamtych lat. Uczestnicy wieczoru mieli okazję dowiedzieć się, że ówczesny ideał męskiej ideał męskiej urody panicznie bał się łysiny, nie wymawiał nosowego "a,", robił głupie dowcipy albo sam się na nie nabierał.

Jednak podczas spotkania, którego oprawę stanowiła oficjalna lampka szampana, kandelabry ze świecami, fortepianowa muzyka i atmosfera odświętnej celebry, nie mogłam oprzeć . się wrażeniu, że sam Cybulski chyba czułby się tam nieswojo. Wolałby - jak mi się wydaje - swojską atmosferę zadymionego baru i jazz Komedy. Bogoojczyźniana poezja i narodowa klasyka miały się nijak do wspomnień nadpobudliwej osobowości legendarnego aktora.

Mniej oficjalnie, było już na sopockim molo, dokąd po spotkaniu w dworku dobrnęła grupa najbliższych przyjaciół Zbyszka. Zmiana atmosfery na swojską, śmiechy i żarty zastąpiły patos wieczoru przy świecach, by towarzyszyć wybuchom ognistych rac. Potem całe towarzystwo przeniosło się do SPATiF-u, gdzie Cybulski lubił przesiadywać i gdzie swego czasu z Bogumiłem Kobielą przygotował premierę "Przy drzwiach zamkniętych" Sartre'a. Szefostwo baru stawiało drinki, zapalono spirytusowe lampki jak w "Popiele i diamencie", a brat Cybulskiego. Antoni. opowiadał o Zbyszku, jakiego dotąd nikt nie znał...

Po raz kolejny przyjaciele Zbyszka spotkają się 8 stycznia, w rocznicę jego śmierci. W trakcie Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni organizatorzy cyklu imprez, poświęconych Cybulskiemu przedstawią, kalendarz, przyszłorocznych, poświęconych mu wydarzeń kulturalnych.

Pracownia

X
Nie jesteś zalogowany. Zaloguj się.
Trwa wyszukiwanie

Kafelki

Nakieruj na kafelki, aby zobaczyć ich opis.

Pracownia dostępna tylko na komputerach stacjonarnych.

Zasugeruj zmianę

x