Artykuły

Zaczepny jak na kindra z Grzegórzek przystało

Całe życie wierny Staremu Teatrowi. Bo ten teatr to była jedna wielka rodzina, która lubiła sprawiać sobie dowcipy. - Raz, po nocnej birbantce zerwał mnie telefon od Jurka Treli. "No, co z tobą, Leszek, masz próbę!". Nieprzytomny zbiegłem na dół, wpadam na scenę, a na niej samotny Treluś mówi do mnie: "Próba - charakteru, kolego..." - opowiada LESZEK PISKORZ.

Aby przeczytać artykuł musisz się zalogować.
Jeżeli nie masz jeszcze konta na naszej platformie, zapraszamy do bezpłatnej rejestracji.

Pracownia

X
Nie jesteś zalogowany. Zaloguj się.
Trwa wyszukiwanie

Kafelki

Nakieruj na kafelki, aby zobaczyć ich opis.

Pracownia dostępna tylko na komputerach stacjonarnych.

Zasugeruj zmianę

x