Artykuły

Baśnie Pana An...toniuka

- Baśń jest mądra, baśń jest piękna, baśń jest tajemnicza - mówi JAROSŁAW ANTONIUK, reżyser i dyrektor Teatru Lalki i Aktora w Łomży.

- Kiedy byłem małym chłopcem, miałem w domu w Hajnówce, gdzie się urodziłem, dwie przepięknie ilustrowane księgi w twardych okładkach - wspomina Jarosław Antoniuk [na zdjęciu], dyrektor Teatru Lalki i Aktora w Łomży, który z okazji 200-lecia urodzin Hansa Christiana Andersena wystawił "Królową Śniegu". - Intrygowały mnie niezwykłe postacie na stronach i tajemnicze sytuacje, ale prawdziwy czar baśni odkryłem dopiero jak zacząłem czytać.

Miał sześć lat. Pierwszą, którą przeczytał i która do dziś pozostała jego ulubioną, był "Czerwony Kapturek" Charlesa Perraulta. - Na pewno pierwszą książką, którą człowiek pozna i przeczyta, jest baśń - twierdzi dziś 42-letni Jarosław Antoniuk, będący również reżyserem w prowadzonym przez siebie teatrze. - Nie wierzę też, żeby rodzice na początek edukacji intelektualnej czytali swemu dziecku coś innego, gdyż baśń sprawia mu przyjemność, dostarcza objaśnień na temat jego psychiki i wspiera rozwój osobowości.

Wzbogacają świat dziecka

Baśnie, zdaniem reżysera, jako pierwsze teksty w życiu człowieka, wzbogacają na tyle świat dziecka, że później żadna książka nie jest w stanie nic nowego mu powiedzieć.

- Nie tylko ja będąc ojcem zauważyłem, że dwu-, trzyletnie dziecko zaczyna fantazjować. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta: baśń. To ona uczy dziecko fantazji - mówi Antoniuk.

Hans Christian Andersen urodził się 2 kwietnia 1805 roku w Odense, w Danii na wyspie Fionii. Jego rodzice byli jednymi z najbiedniejszych mieszkańców miasta, ponoć największego po Kopenhadze. Hans Christian mieszkał z nimi i babcią do 14. roku życia. Babcia pracowała w ogrodzie przyszpitalnym i często zabierała wnuka ze sobą. Chłopiec lubił rozmawiać z prządkami, które opowiadały mu baśnie ludowe.

- O inspiracjach wybitnego pisarza dowiedziałem się już w połowie lat 80. podczas studiów na teatrologii w Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej w Warszawie - komentuje Jarosław Antoniuk, który jak Hans Christian ma naturę indywidualisty.

Ulubionym zajęciem chłopca, który niebawem miał okazać się najwybitniejszym baśniopisarzem świata, była zabawa lalkami. Ojciec zrobił dla niego teatr lalkowy. - Teatr lalkowy dla mnie zrobił Henryk Gała, bo to dzięki niemu w Łomży istnieje profesjonalna scena - opowiada Antoniuk. - Moja córka do niedawna sięgała po lalki tak chętnie, jak ja od lat po wędki.

Jarosław Antoniuk jest dyrektorem TLiA w Łomży od 1994 roku. Międzynarodowy Festiwal Teatralny "Walizka" ściąga nad Narew najlepsze zespoły europejskie.

Madejowe łoże

"Baśń jest mądra, baśń jest piękna, baśń jest tajemnicza" - twierdzi Antoniuk i dlatego na studiach sam w oparciu o wierszowaną opowieść Lucjana Rydla i prozę Tadeusza Nowaka sam zaczął pisać jedną z najpiękniejszych i najważniejszych baśni swego życia: "Madejowe łoże", które wystawił na scenie łomżyńskiego teatru w 1999 roku. Historia chłopca, na którego duszę zaklinał się ojciec podczas burzy nie wiedząc, że właśnie w odległym domu żona rodzi mu syna, przejdzie z pewnością do historii współczesnej baśni polskiej. Dziecko, już jako młodzieniec, wyrusza do piekieł i wzrusza swoją odwagą i sprytem samego Lucypera. Co więcej, doprowadza do przemiany wewnętrznej przeokrutnego zbója Madeja, którego maczuga zapuszcza w ziemi korzenie i rodzi "rajskie" jabłuszka, a dusza wędruje do nieba.

- Wystawiłem także "Dziejbę leśną" (1996) i "Sklep z zabawkami" (2001) - wspomina reżyser. To Antoniukowi Andersen zawdzięcza, że Litwin z Białorusi Oleg Żugżda wyreżyserował "Królową Śniegu". Sztukę w obecnym sezonie grać będzie łomżyński teatr.

Pracownia

X
Nie jesteś zalogowany. Zaloguj się.
Trwa wyszukiwanie

Kafelki

Nakieruj na kafelki, aby zobaczyć ich opis.

Pracownia dostępna tylko na komputerach stacjonarnych.

Zasugeruj zmianę

x