Artykuły

Jak moje "sam" nabrało globalnego znaczenia

"Poszedłbym z córką na lody w waflu. Do teatru bym poszedł jak zwykle. Zajrzałbym do Pana Gara, Dragona i Czarnego Kota. Po mieście bym się szwendał z ludźmi (...). Przytulałbym się bez końca na powitanie i na pożegnanie też bez końca..." - zanotował w dwunastym dniu #zostanwdomu w prowadzonym na Facebooku dzienniku Adam Ziajski - reżyser teatralny, aktor, twórca i kierownik artystyczny Sceny Roboczej. Publikujemy obszerne fragmenty jego dziennika.

Aby przeczytać artykuł musisz się zalogować.
Jeżeli nie masz jeszcze konta na naszej platformie, zapraszamy do bezpłatnej rejestracji.

Pracownia

X
Nie jesteś zalogowany. Zaloguj się.
Trwa wyszukiwanie

Kafelki

Nakieruj na kafelki, aby zobaczyć ich opis.

Pracownia dostępna tylko na komputerach stacjonarnych.

Zasugeruj zmianę

x

Używamy plików cookies do celów technicznych i analitycznych. Akceptuję Więcej informacji