Artykuły

Chorzów. O nieludzkim potworze. Premiera w Teatrze Rozrywki

"Młody Frankenstein" to drugi, po "Producentach", kasowy musical autorstwa utalentowanego tandemu, czyli Mela Brooksa i Thomasa Meehana, który na stałe zagości w repertuarze Teatru Rozrywki.

- Jesteśmy dumni, ponieważ jest to nasza kolejna prapremiera - podkreśla Aleksandra Gajewska, pełnomocnik dyrektora. To prawda - zarówno "Rękopis znaleziony w Saragossie", "Billy Elliot" czy "Niedziela w parku z Georgem" swoje polskie prapremiery miały miejsce na deskach chorzowskiej Rozrywki.

"Młody Frankenstein" - szansa na hit

Miejmy nadzieję, że ta, która na nas czeka, będzie udana, gdyż dawno nie było pod strzechą tego teatru żadnego hitu na wielką skalę. Wspomniane tytuły oglądało się z zainteresowaniem, ale mam wrażenie, że każdemu brakowało tego "czegoś", co jest charakterystycznego dla kasowego musicalu. "Młody Frankenstein" ma szansę stać się gorącym tytułem, ponieważ jest lekki, bezpretensjonalny, a jego celem jest przede wszystkim bawić odbiorcę.

Premiera z sentymentu do filmu

Spektakl reżyseruje Jacek Bończyk, który jest również autorem tekstów piosenek. Komiczne, a zarazem liryczne libretto przełożył Grzegorz Wasowski. - Mam wielki sentyment do filmu z 1974 roku, który zresztą wyreżyserował sam Mel Brooks. Oglądałem go w nieistniejącym już kinie w Wałbrzychu. Był świetną parodią - wspomina reżyser.

O potworze, który chciał kochać

"Młody Frankenstein" opowiada o amerykańskim doktorze Frankensteinie, który zostaje wezwany do Transylwanii, gdzie znajduje się zamczysko jego dziadka. Tam odkrywa instrukcję, w której jego przodek zawarł wskazówki na temat tego, jak ożywić ludzkie ciało. Przy pomocy garbatego Igora i Ingę młody i szalony chirurg stwarza Potwora, którego pragnieniem jednaj nie jest żądza mordu, lecz miłość! - Potwór powołany do życia przez Frankensteina chce kochać. I takie też jest przesłanie tego musicalu - że niekoniecznie ktoś lub coś, co budzi nasze wątpliwości, musi takie być. Prawda ukryta pod tą całą nieprzyjemną otoczką może być zupełnie inna - mówi Jacek Bończyk.

Będzie kolorowo, dowcipnie i swingująco

Choreografię do spektaklu układa Inga Pilchowska, scenografię zaś stworzył Grzegorz Policiński, autor wielu koncepcji scenograficznych do musicali powstałych na deskach górnośląskich teatrów m.in. do "Rodziny Addamsów" w Gliwickim Teatrze Muzycznym.

Główną rolę Fryderyka Frankensteina gra znakomicie śpiewający Artur Święs, który dawno nie gościł w obsadzie żadnego musicalu. Partnerować mu będzie m.in. ulubieniec śląskiej publiczności, Dariusz Niebudek. Ale uwaga - tego drugiego ledwo rozpoznacie, albowiem wcieli się w garbatego, przebrzydłego Igora.

Warto przypomnieć, że autorką oryginalnej historii o potworze, którego stworzył szalony doktor jest Mary Shelley. Angielska pisarka konstruowała swoją powieść grozy przez kilka lat. Opłaciło się - wymyśliła najpopularniejsze monstrum na świecie!

Premiera "Młodego Frankensteina" w Teatrze Rozrywki odbędzie się w sobotę 23 kwietnia o godz. 19. Kolejne przedstawienia zaplanowano między 24 a 30 kwietnia. Bilety: 30-70 zł.

Pracownia

X
Nie jesteś zalogowany. Zaloguj się.
Trwa wyszukiwanie

Kafelki

Nakieruj na kafelki, aby zobaczyć ich opis.

Pracownia dostępna tylko na komputerach stacjonarnych.

Zasugeruj zmianę

x

Używamy plików cookies do celów technicznych i analitycznych. Akceptuję Więcej informacji