Artykuły

Się ruszamy

- Nie chodzi o to, żebyśmy z powodu świetnych recenzji w Nowym Jorku, Indiach, Europie mieli pod stopy rzucony miękki kobierzec z kwiatów. Ale żebym nie musiał się tłumaczyć z istnienia w Gdańsku takiego tworu jak Dada von Bzdülöw - mówi Leszek Bzdyl w Dużym Formacie, dodatku Gazety Wyborczej.

Aby przeczytać artykuł musisz się zalogować.
Jeżeli nie masz jeszcze konta na naszej platformie, zapraszamy do bezpłatnej rejestracji.

Pracownia

X
Nie jesteś zalogowany. Zaloguj się.
Trwa wyszukiwanie

Kafelki

Nakieruj na kafelki, aby zobaczyć ich opis.

Pracownia dostępna tylko na komputerach stacjonarnych.

Zasugeruj zmianę

x

Używamy plików cookies do celów technicznych i analitycznych. Akceptuję Więcej informacji