Artykuły

Jak elegancko wypiąć się na Chopina

"Chopin - Black Hole", chor. Thierry Verger i Modal Dance Company z Francji oraz "Chopin Fresh Fruits" w chor. Andrzeja Adamczaka Polskiego Teatru Tańca na VII Międzynarodowym Festiwalu Teatrów Tańca w Poznaniu. Pisze Jacek Sobczyński w Polsce Głosie Wielkopolskim.

Chopin ożył i ma się całkiem nieźle. Tylko trochę nie przypomina samego siebie... I bardzo dobrze! Utwory Fryderyka Chopina są inspiracjami dla artystów, biorących udział w VII Międzynarodowym Festiwalu Teatrów Tańca, odbywającym się równolegle z warsztatami Dancing Poznań. Zresztą na trop naprowadza już tytuł przeglądu: "Chopin i jego przyjaciele - inspiracje".

Thierry Verger i Modal Dance Company z Francji postawili na mrok. Ich "Chopin - Black Hole" zaczyna się tak nietypowo, że nawet najstarsi bywalcy festiwalu przecierali oczy ze zdumienia. W rytm marszu żałobnego na scenie pojawia się gotycko ucharakteryzowana para, a sam utwór przemienia się w popową piosenkę. Pierwsza część spektaklu stara się sportretować tytułową czarną dziurę, obecną pomiędzy kobietą i mężczyzną, w drugiej na scenie pojawia się groteskowy śpiewak i kilka otaczających go tancerek. Kobiety emanują niewinnością, z kolei operowy śpiewak to archetyp jowialnego, brzuchatego samca. Choć Verger został za swój spektakl nagrodzony owacjami na stojąco, to w foyer Teatru Polskiego dało się podsłuchać bardzo skrajne opinie. Absurdalno-psychodeliczny świat Francuza dla wielu okazał się niezrozumiały.

Zaskoczył także Andrzej Adamczak, który wraz z grupą tancerzy Polskiego Teatru Tańca spektaklem "Chopin - Fresh Fruits" [na zdjęciu] wymownie pokazał przyzwyczajonej do czołobitnego czczenia Chopina widowni przysłowiowe cztery litery. Dosłownie i w przenośni. W spektaklu tancerze żartują, wystawiają język tradycji (i pośladki widowni), śpiewają "Gdybym Ci ja miała...", celowo fałszując, ile wlezie. Bawią się do tego filmowymi chwytami - ucharaktery-zowani na chłopaków z portowej dzielnicy mężczyźni "obcinają" wzrokiem słodko wyginające się dziewczęta, które w ogólnym rozrachunku i tak będą górą.

Podczas tegorocznego Off Festivalu zaproszeni do projektu "Inspired by Chopin" mistrzowie awangardowej elektroniki (Fennesz, William Basinski, Philip Jeck) zinterpretowali go na tyle swobodnie, że efekt tylko w kilku procentach mógł skojarzyć się z oryginałem. Podobną drogą poszli Verger i Adamczak. Dobrze, że oba zespoły twórczo zabawiły się dziełami mistrza a ich spektaklom daleko do nadętych akademii ku czci. Efekt może odrzucać, ale nie sposób odmówić jego twórcom sporej odwagi.

Pracownia

X
Nie jesteś zalogowany. Zaloguj się.
Trwa wyszukiwanie

Kafelki

Nakieruj na kafelki, aby zobaczyć ich opis.

Pracownia dostępna tylko na komputerach stacjonarnych.

Zasugeruj zmianę

x

Używamy plików cookies do celów technicznych i analitycznych. Akceptuję Więcej informacji