Streszczenia

2+2

Autor: Edward Anthony Whitehead

Prapremiera: 15 czerwca 1991

Zobacz streszczenie sztuki

Czas akcji: lata siedemdziesiąte XX wieku.
Miejsce akcji: kotlinka między piaszczystymi wydmami w Freshfield koło Liverpoolu.
Obsada: 2 role męskie i 2 role żeńskie.
Druk: "Dialog" nr 7/1975.

Sztuka w trzech aktach.

Treścią sztuki jest opis swoistej gry miłosnej między parą mężczyzn i kobiet w wielkim piaskowym grajdole na morskiej plaży. Grze towarzyszy ryczące radio tranzystorowe i inne rekwizyty charakterystyczne dla epoki "big beatu", jak długie sztuczne rzęsy, perfumy, szminki, lakiery do paznokci, które kobiety mają cały czas pod ręką.
O bohaterach sztuki wiemy tylko tyle, że spotkali się wczoraj w pubie na sobotniej popijawie. Potem na dużym gazie urządzili sobie małą orgię seksualną w pobliskim parku. Teraz panowie przyprowadzili poznane panie na plażę, aby tutaj kontynuować coś, co nazywają "seksualną gimnastyką" .
Mężczyźni zalecają się do pań w sposób, który stanowi połączenie chamstwa, wyuzdania i ekshibicjonizmu, używając ordynarnego języka. Odnosi się wrażenie, że mamy do czynienia z grupą człekokształtnych, które nie bardzo wiedzą czego naprawdę chcą. Panowie na przykład zalotnie gryzą panie tak, aby na ich ciele pozostawić siniaki, panie smarują nogi olejkiem do opalania nie zdejmując nylonowych rajstop.
Panie adorują panów w podobny sposób, choć ich język nie jest tak wulgarny i pomysłowy, zwłaszcza, przy określaniu intymnych części ciała. To prowokuje jednego z mężczyzn do takiej agresji, że usiłuje udusić partnerkę wsypując jej do gardła garść suchego piasku. Następnie mężczyźni palą zdjęte przez panie nylonowe rajstopy i wyrzucają do piasku całą zawartość ich torebek. W końcu dochodzi do bójki między jedną z kobiet, a mężczyzną, choć nie wiadomo, o co właściwie poszło.
Kilka godzin później, dowiadujemy się, że w końcu obu parom udało się zaspokoić swe seksualnego potrzeby. Wówczas jedna z kobiet opowiada o swoich spostrzeżeniach z z pobytu w pobliskim rezerwacie wiewiórek, w którym obserwowała zwierzątka z dziecięcym wręcz zainteresowaniem. Mówi o nich z dużą dozą uczucia i sympatii, jakich nie potrafiła wcześniej okazać swemu przygodnemu partnerowi.
Pod koniec sztuki, mężczyźni, korzystając z okazji, że panie poszły "na stronę", postanawiają zostawić je na pastwę losu na pustych wydmach i uciec do jakiegoś pubu, aby tam znów coś poderwać. Jeden z nich ponownie włącza chwilowo milczący tranzystor i z komentarzem "głupie cipy" obaj ruszają w stronę lasu, gdzie zostawili samochód.

Ukryj streszczenie

4

Pracownia

X
Nie jesteś zalogowany. Zaloguj się.
Trwa wyszukiwanie

Kafelki

Nakieruj na kafelki, aby zobaczyć ich opis.

Pracownia dostępna tylko na komputerach stacjonarnych.

Zasugeruj zmianę

x