Osoby

Trwa wczytywanie

Zofia Rysiówna

Zaliczano ją do grona największych tragiczek polskiego teatru, porównywano ze Stanisławą Wysocką. Uzasadniały te porównania role Rysiówny w tzw. wielkim repertuarze klasycznym. Najwyżej w jej dorobku stawia się zazwyczaj kreację Judyty w Księdzu Marku Słowackiego, którą zagrała, jak pisano, „na pograniczu gestu z tragedii antycznej i judajskiego lamentu” (warszawski Teatr Dramatyczny, reż. Adam Hanuszkiewicz, 1963). Ujawnione w tym przedstawieniu wyjątkowe predyspozycje Rysiówny do tworzenia heroin tragicznych w dramacie poetyckim, potwierdziły następne role: Barbara Radziwiłłówna w Kronikach królewskich Wyspiańskiego (1968), Klitejmnestra w Elektrze Giraudoux (1974) i Agrypina w Brytanniku Racine’a (1981).

Wszystkim tym heroinom sprzyjały warunki psychofizyczne aktorki, jej szlachetna uroda: wyraziste rysy twarzy, mocna, pełna majestatu sylwetka, którą na scenie monumentalizowała hieratycznym ruchem i gestem. Krytycy wysoko cenili jej technikę aktorską, zwłaszcza wzorową emisję i dykcję oraz kulturę mowy scenicznej. Prawdziwy podziw budziła wirtuozeria, z jaką potrafiła oddać muzyczne walory wiersza, nie tracąc przy tym nic ze znaczenia słów. Słynęła z mistrzowskiego łączenia precyzyjnie budowanej formy roli oraz „rozwibrowanych” aktorskich emocji.

Naukę aktorstwa rozpoczęła w 1939 roku w Państwowym Instytucie Sztuki Teatralnej; zaraz po wojnie złożyła egzamin aktorski przed Komisją ZASP-u w Krakowie i debiutowała rolą Balladyny w Teatrze im. Słowackiego (1945). Występowała w repertuarze klasycznym i współczesnym, rozwijając swój talent pod kierunkiem Władysława Woźnika, Juliusza Osterwy i Bronisława Dąbrowskiego (Diana w Fantazym Słowackiego, Młoda w Klątwie Wyspiańskiego, Laurencja w Owczym źródle Lopego de Vega, Masza w Trzech siostrach Czechowa). Kolejne ważne role dramatyczne z wielkiego repertuaru grała w warszawskim Teatrze Rozmaitości (Amelia w Mazepie, 1950), a następnie w Państwowym Teatrze Polskim w Poznaniu za dyrekcji Wilama Horzycy (Ofelia w Hamlecie) i Władysława Woźnika (Celimena w Mizantropie Moliera, Zofia Parmen w Grzechu Żeromskiego). W drugiej połowie lat 50. na stałe zamieszkała w stolicy. Występowała w Teatrze Polskim (Joanna w Odwiedzinach Kruczkowskiego), Teatrze Klasycznym (Madame Bovary w adaptacji powieści Flauberta), a także w Teatrze Nowym. Najpłodniejsze artystycznie w jej biografii okazały się jednak lata spędzone na innych stołecznych scenach – najpierw w Teatrze Powszechnym (kierowanym przez Adama Hanuszkiewicza, ówczesnego jej męża). Stworzyła tutaj wybitne role o wielkim ładunku ekspresji dramatycznej: Natełły Abaszwili w Kaukaskim kredowym kole Brechta (1960), Katii Masłowej w adaptacji scenicznej Zmartwychwstania Lwa Tołstoja (1961) i Bereniki w tragedii Racine’a (1962).

Brawurowo zagrana Gromiwoja w komedii Arystofanesa (1959) objawiła inny jej talent, komediowy. Wykorzystywała go znacznie rzadziej, lecz ze świetnymi rezultatami (Podstolina w Fircyku w zalotach Zabłockiego, Błazen w obsadzonym wyłącznie przez aktorki Wieczorze Trzech Króli w Starej Prochowni, Królowa Małgorzata w Iwonie, księżniczce Burgunda Gombrowicza, Pani de Rosemonde w Niebezpiecznych związkach Christophera Hamptona wg Choderlos de Laclosa). W latach 80., zbyt rzadko obsadzana w macierzystym teatrze, występowała gościnnie (w Teatrze Polskim w Poznaniu powtórzyła Agrypinę), również w programach poetycko-muzycznych. Pożegnała się ze sceną rolą Mamae w Panience z Tacny Maria Vargasa Llosy w Teatrze na Woli (2000), gdzie obchodziła jubileusz 80-lecia urodzin. Zagrała starą kobietę, dla której życiodajną siłą i zarazem formą obrony przed nieuchronnym przemijaniem jest powrót do przeszłości – wspominanie lat młodości i pierwszej miłości.

W 1996 roku miesięcznik „Teatr” przyznał Zofii Rysiównie Nagrodę im. Aleksandra Zelwerowicza za całokształt twórczości, jako najlepszej aktorce teatralnej minionego półwiecza.

Rysiówna stworzyła też wiele znakomitych ról w Teatrze Polskiego Radia, za co uhonorowano ją Wielkim Splendorem (1989), i w Teatrze Telewizji (np. Narcyza Kalmitowa w Chłopcach Grochowiaka, Matka Wani w Wujaszku Wani Czechowa, Babka w Drzewa umierają stojąc Casony, Pani Pernelle w Świętoszku Moliera). W filmach występowała rzadziej, miała jednak osiągnięcia wybitne (Mateczka w Drewnianym różańcu Ewy i Czesława Petelskich, 1964; Marta w Tataraku Andrzeja Szafiańskiego, 1965).

Obdarzona błyskotliwą inteligencją, niezależna i bezkompromisowa w sądach, była wieloletnią, zasłużoną działaczką ZASP-u, „bo kochała środowisko, choć widziała je ostrzej niż wielu z nas” – jak powiedział Olgierd Łukaszewicz.

Wyjątkową kartę swojej biografii zapisała podczas okupacji; w latach 1940-41 była łączniczką i kurierką przy nowosądeckim 1. Oddziale Ochrony Przerzutów i Łączności Związku Walki Zbrojnej; brała udział w akcji odbicia z rak gestapo Jana Karskiego, emisariusza rządu emigracyjnego. Aresztowana za pracę konspiracyjną w 1941, została wywieziona do obozu koncentracyjnego w Ravensbrück. Za swoją działalność w szeregach Armii Krajowej została odznaczona jeszcze podczas wojny, i to dwukrotnie – Krzyżem Walecznych i Złotym Krzyżem Zasługi z Mieczami.

Barbara Osterloff

Pracownia

X
Nie jesteś zalogowany. Zaloguj się.
Trwa wyszukiwanie

Kafelki

Nakieruj na kafelki, aby zobaczyć ich opis.

Pracownia dostępna tylko na komputerach stacjonarnych.

Zasugeruj zmianę

x