Autorzy

Trwa wczytywanie

Zygmunt Hübner

ur. 23 marca 1930, Warszawa – zm. 12 stycznia 1989, Warszawa

Aktor, reżyser, dyrektor teatrów, pedagog, pisarz.

Ukończył wydział aktorski (1952) i reżyserski (1956) Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Warszawie. Po studiach zaangażował się do Teatru Wybrzeże w Gdańsku, gdzie grał i reżyserował, a w latach 1958–1960 pełnił funkcję kierownika artystycznego. Później przez jeden sezon 1962/1963 prowadził Teatr Polski we Wrocławiu, a od 1963 objął dyrekcję Starego Teatru w Krakowie, pozostając na tym stanowisku do 1970 roku. W pierwszej połowie lat siedemdziesiątych reżyserował na różnych scenach, a od 1975 roku do śmierci był szefem (najpierw artystycznym, a od 1977 także naczelnym) Teatru Powszechnego w Warszawie. Był też wykładowcą Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Warszawie, a w latach 1975–1981 dziekanem Wydziału Reżyserii. Od początku kariery parał się piórem, był nawet przez krótki czas recenzentem teatralnym. W młodości napisał popularną broszurę o Wojciechu Bogusławskim; największe znaczenie miały jego eseistyczne książki porządkujące i prezentujące różne aspekty pracy scenicznej: Sztuka reżyserii, a także Polityka i teatr. Pisał felietony publikowane w „Dialogu” i zebrane w kilku tomach. Po śmierci Hübnera Teatr Powszechny przybrał jego imię.

Był człowiekiem wielu talentów, ale w pamięci obserwatorów zapisał się nade wszystko jako wzorcowy dyrektor teatru. Do tej funkcji gotowy był już od młodości; obejmując kierownictwo artystyczne Teatru Wybrzeże w Gdańsku w roku 1958 sformułował rodzaj dyrektorskiego credo, swego rodzaju manifest artystycznego eklektyzmu, w którym głosił, że funkcją szefa teatru nie jest ani promowanie samego siebie, ani skupianie się na własnym programie twórczym, ale stwarzanie możliwości spotkania się i pracy rozmaitych estetycznie i programowo artystów, pisarzy i reżyserów, wzajemne zderzanie ich wizji, tworzenie szerokiej, różnorodnej, acz utrzymanej na dobrym poziomie oferty trafiającej w rozmaite potrzeby widzów. Zadaniem dyrektora jest też kształtowanie wielopokoleniowego, zróżnicowanego wewnętrznie i zdolnego do podejmowania skrajnie odmiennych zadań zespołu, a także odpowiedzialność za rozwój poszczególnych aktorów. Jego widzenie roli szefa teatru – zgodne z najlepszymi historycznymi wzorcami – zakładało połączenie w jednej osobie wrażliwości artystycznej, etosu zawodowego, odpowiedzialności za powierzony sobie zespół i za wszystkie decyzje teatru – z otwartością na nowe propozycje, uważnością w rozpoznawaniu i hodowaniu potencjalnych talentów, a także z najwyższej klasy dyplomacją, zarówno wewnątrz zespołu, jak i w stosunkach z odpowiedzialną za teatr władzą.

Szef teatru w jego rozumieniu powinien być też odważny i rozważny – odważny w głoszeniu w teatrze istotnych społecznie treści, rozważny w kalkulowaniu, by nie sprowadzić na teatr działań władz podcinających jego egzystencję. Umiał podejmować ryzyko – i umiał za nie płacić. Podczas jego pracy w roku 1957 w Gdańsku cenzura uniemożliwiła na próbie generalnej prapremierę sceniczną Szewców – szansę na powrót do repertuaru zakazanego po wojnie Witkacego. Z kolei siedmioletnia dyrekcja w Starym Teatrze, w czasie której budował zespół i ściągał do współpracy wybitnych reżyserów swego pokolenia, tych, którzy potem mieli stworzyć pamiętną świetność tej sceny z lat siedemdziesiątych – skończyła się nagle w roku 1970, gdy nękające posunięcia cenzury zmusiły go do honorowej dymisji. Owoce jego trudu miał konsumować już następca.

W 1975 otrzymał dar od losu: pusty(!) Teatr Powszechny, wracający na mapę teatralną Warszawy po wieloletnim remoncie, a tak naprawdę zbudowany od nowa. Mógł kształtować zespół, jak chciał, ściągając aktorów z innych teatrów, przede wszystkim warszawskich i krakowskich. Dała o sobie znać jego umiejętność konstruowania ansambli, powstał znakomity zespół, naładowany energią, gotów do wszelakich zadań. Premiery były lepsze i gorsze, ale choćby trzy tytuły – inauguracyjna polityczna Sprawa Dantona Stanisławy Przybyszewskiej w reżyserii Andrzeja Wajdy (1975) oraz dwa własne spektakle: Lot nad kukułczym gniazdem Dale’a Wassermana (1977), wolnościowa parabola znacząca w PRLu co innego niż w USA i Zemsta Aleksandra Fredry (1978) ze zdjętym sztafażem kostiumowym i obnażonym niezawodnym mechanizmem komicznym – zadecydowały o niekwestionowanej wysokiej pozycji jego sceny. Jak widać, pozostał wierny swej zasadzie różnorodnej oferty dla widza – ale spod (szlachetnego) eklektyzmu przebijała problematyka obywatelska, którą Marta Fik charakteryzowała tak: „O twarzy Powszechnego decydowały pozycje, które miały za zadanie z jednej strony bronić człowieka przed wszelkimi zagrożeniami godzącymi w jego godność, wolność, indywidualność, z drugiej przypominać jemu samemu, że za swe czyny (a w znacznym stopniu i los) ponosi także jednostkową odpowiedzialność. Uświadamiać widzom zbyt ochoczo zwalającym winę na wielorakich «onych», że odpowiedzialność taka w ogóle istnieje. A także, w sposób niepopularny, pokazywać, że zło może pochodzić nie tylko od rządzących – także od zbiorowości” [Fik 1990, s. 100].

Tak rozumiane zadania teatru szły kursem kolizyjnym z sytuacją polityczną: wprowadzony w 1981 roku w Polsce stan wojenny zdarł z afisza Powszechnego kilka tytułów. Przez lata osiemdziesiąte teatr ze zmiennym szczęściem szukał rozmaitych możliwych do przyjęcia płaszczyzn rozmowy z warszawską widownią. Bywalcy sceny przy Zamoyskiego wspominają zaś eleganckiego starszego pana nieomal co wieczór przechadzającego się pod ścianą w głębi foyer i spokojnym, życzliwym spojrzeniem lustrującego widownię. Dyskretnie, ale wyraziście demonstrującego szczere zainteresowanie tym, kto tego dnia zechciał odwiedzić to miejsce, dla niego najważniejsze.

Reżyserował dużo i były wśród tych prac tytuły znaczące – jak te wspomniane przed chwilą – ale były też i podejmowane z dyrektorskiego obowiązku, kiedy trzeba było załatać lukę w repertuarze, albo stworzyć komuś z aktorów szansę zagrania ważnej roli. Znamienne, że bardzo niewiele ważnych realizacji powstało poza własną sceną – właściwie wyjątkiem jest tylko Ulisses według Joyce’a z roku 1970, efekt krótkiego powrotu do gdańskiego Wybrzeża.

Jako aktor realizował się przede wszystkim w filmie, publiczność zapamiętała szczególnie jego rolę majora Henryka Sucharskiego w Westerplatte (reż. Stanisław Różewicz, 1967); sam także zresztą próbował filmowej reżyserii (m.in. Seksolatki, 1971). W teatrze, nie licząc młodości, grał niewiele. Za to starannie wybierał sobie te istotne role – racjonalnych inteligentów otwierających zdumione oczy na nieprawość i małość świata, buntujących się, ale tak naprawdę skazanych w zderzeniu z nim na porażkę: Berengera w Nosorożcu Eugène’a Ioneski (1960), Alcesta w Mizantropie Molière’a (1966), Kazimierza Moczarskiego w Rozmowach z katem (1977), angielskiego profesora w Spiskowcach, adaptacji W oczach Zachodu Josepha Conrada (1980).

Gorycz i sceptycyzm na zmianę ze stoickim pogodzeniem przebijały z jego pisania, tak felietonów, jak i innych form. W jedynym pełnowymiarowym dramacie, jaki napisał w latach osiemdziesiątych – w Ludziach cesarza [Hübner 1986] – bohaterami były postacie z otoczenia Nerona o wyrazistych i ponadczasowych charakterach: gorliwy doradca władzy Seneka, pięknoduchowski i zblazowany Petroniusz, niezłomny opozycjonista Trazea. Mieli w pojedynku dogryzać sobie wzajemnie i obnażać słabe strony, a na koniec widownia miała głosować, którą postawę wybiera. Nigdy tej sztuki nie wyreżyserował.

Bibliografia

  • Hübner Zygmunt, Bogusławski, człowiek teatru, Wiedza Powszechna, Warszawa 1958 [wersja cyfrowa];
  • Hübner Zygmunt, Przepraszam, nic nowego, Ossolineum, Wrocław 1978 [wersja cyfrowa];
  • Hübner Zygmunt, Sztuka reżyserii, Wydawnictwa Artystyczne i Filmowe, Warszawa 1982 (wyd. 2 z posłowiem Anny Augustynowicz: Fundacja Teatru Myśli Obywatelskiej im. Zygmunta Hübnera, Warszawa 2014).
  • Hübner Zygmunt, Ludzie cesarza, „Dialog” 1986, nr 2;
  • Hübner Zygmunt, Loki na łysinie. Wybór felietonów z lat 1976–1985 Wydawnictwo Literackie, Kraków 1989 [wersja cyfrowa];
  • Hübner Zygmunt: Polityka i teatr, Wydawnictwo Literackie, Kraków 1991 (wyd. 2: Instytut Teatralny im. Zbigniewa Raszewskiego, Warszawa 2009) [wersja cyfrowa].
     
  • Fik Marta, Hübnera teatry z twarzą, „Dialog” 1990, nr 1;
  • Krakowska Joanna, Książki Zygmunta Hübnera, „Teatr” 2009, nr 5;
  • Nyczek Tadeusz, Kruk i bażanty, „Teatr” 2009, nr 5;
  • Sieradzki Jacek, Metafizyka trafiania w czas, „Teatr 2009, nr 5.

Jacek Sieradzki (2018)

Mówiona encyklopedia teatru polskiego


Z Janem Buchwaldem rozmawia Dariusz Kosiński

Zygmunt Hübner – „Ludzie cesarza”

Ludzie cesarza – czytanie sztuki w 20. rocznicę śmierci autora, zorganizowane 12 stycznia 2009
w Teatrze Powszechnym w Warszawie. Reżyseria Iwo Vedral. Występują: Kazimierz Kaczor, Jan Nowicki, Zbigniew Zapasiewicz, Mariusz Benoit, Adam Woronowicz

Pracownia

X
Nie jesteś zalogowany. Zaloguj się.
Trwa wyszukiwanie

Kafelki

Nakieruj na kafelki, aby zobaczyć ich opis.

Pracownia dostępna tylko na komputerach stacjonarnych.

Zasugeruj zmianę

x

Używamy plików cookies do celów technicznych i analitycznych. Akceptuję Więcej informacji