Artykuły

Projekty scenograficzne - tanie obrazy dla koneserów

Przeprowadziłem miniankietę pośród antykwariuszy i właścicieli galerii. Panuje zgodna opinia, że w Polsce projekty scenografii i kostiumów nie budzą żadnego zainteresowania na rynku. To co najmniej dziwne, ponieważ projekty te to zazwyczaj gotowe obrazy, zawierające najlepsze cechy malarstwa danego artysty - pisze Janusz Miliszkiewicz w Rzeczpospolitej.

Przeprowadziłem miniankietę pośród antykwariuszy i właścicieli galerii. Panuje zgodna opinia, że w Polsce projekty scenografii i kostiumów nie budzą żadnego zainteresowania na rynku. To co najmniej dziwne, ponieważ projekty te to zazwyczaj gotowe obrazy, zawierające najlepsze cechy malarstwa danego artysty.

Mieliśmy i mamy scenografów o światowej renomie. Ich projekty to najczęściej bajecznie kolorowe kompozycje, które mogą być zachwycającą i prestiżową dekoracją wnętrza. Zdumiewające, ale u żadnego kolekcjonera w domu nie widziałem prac na przykład Krystyny Zachwatowicz, Jerzego Skarżyńskiego, Andrzeja Majewskiego.

Projekty mają różne wymiary, przeważnie od A4 po ok. 60 na 80 cm. Wykonane są zazwyczaj akwarelą lub gwaszem na kartonie, wzbogacone collage'em. W stołecznym antykwariacie Lamus (www.lamus.pl) przez wiele miesięcy oferowano spuściznę po Jerzym Feldmanie, być może mniej znanym artyście, ale były to piękne kompozycje do słynnych przedstawień w najlepszych warszawskich teatrach. Miały ceny 100 - 600 zł. Niektóre z nich

idealnie nadawały się do dekoracji wnętrza np. stylowej kawiarni. Projekty kostiumów, naturalnie zależnie od treści przedstawienia, zwykle idealnie się nadają do dekoracji dziecięcych pokoi. Warto o tym wszystkim pamiętać, gdy będziemy poszukiwali efektownego prezentu pod choinkę.

Taniej niż grafika

Krakowski antykwariat Nautilus (www.artlist.pl) specjalizuje się w handlu grafiką i malarstwem na papierze. Maciej Żywolewski: - Nie znamy kolekcjonerów szkiców scenograficznych lub projektów kostiumów. Popyt pod tym względem jest słaby, taki sam jak na rysunki, a może nawet słabszy. Dużo łatwiej sprzedać nawet grafikę danego artysty niż jego rysunek. Mamy np. świetne rysunki Jerzego Panka, a sprzedają się gorzej niż jego grafiki.

Szczegółowe wyjaśnienie tego rynkowego fenomenu wymagałoby dłuższego komentarza. Generalnie na polskim młodym rynku rysunek kojarzy się z czymś nietrwałym, tymczasowym. Zupełnie inaczej jest na świecie. Oczywiście są wyjątki. Jeśli artysta zdobył najwyższą rynkową pozycję, jak np. Tadeusz Kantor, to cenione są również i poszukiwane jego szkice.

Szansa dla rynku

Osiem lat temu opublikowałem w "Moich Pieniądzach" tekst o tym, że projekty scenograficzne to wielka niewykorzystana szansa naszego rynku. Tamten tekst cieszył się dużym powodzeniem. Pozytywnie komentowany był w prasie i telewizji oraz na uczelniach artystycznych. Jednak nic się pod tym względem na rynku nie zmieniło na lepsze.

W tamtym tekście prognozowałem, że wybuchnie zainteresowanie dorobkiem scenograficznym przede wszystkim Jerzego Skarżyńskiego. Wydawało się to oczywiste. Zwłaszcza że Skarżyński stworzył scenografię i kostiumy do kultowych polskich filmów lub przedstawień, takich jak "Rękopis znaleziony w Saragossie" lub "Sanatorium pod Klepsydrą".

Tworzył też do przedstawień teatralnych, np. Grotowskiego, Kantora, Wajdy, Romana Polańskiego. W Operze w Hamburgu stworzył wizję plastyczną "Diabłów z Loudun" Pendereckiego. W Operze Królewskiej w Sztokholmie budziły zachwyt opery Mozarta wystawiane w dekoracjach Skarżyńskiego i jego żony Lidii. Dziś nadal nie ma większego rynkowego zainteresowania tego rodzaju pracami Skarżyńskiego lub innych artystów.

W tym roku zmarł Andrzej Sadowski, legendarny artysta, wybitny scenograf. Tworzył dla warszawskiego Teatru Wielkiego, jego dorobek dokumentują albumy o Warszawskiej Operze Kameralnej.

Ten bogaty dorobek w ogóle nie funkcjonuje na rynku sztuki! A przecież Sadowski tworzył słynne projekty niekiedy do kilku przedstawień rocznie. Podobne przykłady można mnożyć.

Dziś w domu aukcyjnym Okna Sztuki (www.ochalscy.pl) wystawione zostaną np. trzy prace scenograficzne. Praca Szajny odzwierciedla najlepsze cechy sztuki lat 60., nie ma nic wspólnego z martyrologicznym nurtem w dorobku tego artysty.

Zainteresowani tematem mogą zajrzeć do fundamentalnej pracy Zenobiusza Strzeleckiego "Współczesna scenografia polska".

Małgorzata Lalowicz, prezes krakowskiej Desy

Projekty scenograficzne, zwłaszcza kolejne wersje pomysłu, to najczęściej żywiołowe kompozycje, które najpełniej wyrażają wyobraźnię artysty. Są to prace dla koneserów. Są wysmakowane pod względem warsztatu, wykonane różnymi technikami. Nierzadko projekt jednego kostiumu ma kilkanaście wersji. Smakowanie różnic między nimi to największa przyjemność dla wytrawnego miłośnika sztuki. Kolekcjonerzy powinni zbierać komplety takich kompozycji, to znaczy teki do przedstawień lub filmów.

Niestety, dzieła, o których mówimy, nie cieszą się zainteresowaniem. Poszukiwane są tylko projekty tych artystów, którzy zdobyli sławę także jako malarze, niezależnie od pracy scenografa. Mam tu na myśli np. projekty scenograficzne Tadeusza Kantora, Kazimierza Mikulskiego, Jerzego Skarżyńskiego. Ale już świetne, bliskie abstrakcji akwarelowe projekty Józefa Szajny wystawiane są po ok. 2 - 3 tys. zł i nie budzą większego zainteresowania - mówi Małgorzata Lalowicz.

Pracownia

X
Nie jesteś zalogowany. Zaloguj się.
Trwa wyszukiwanie

Kafelki

Nakieruj na kafelki, aby zobaczyć ich opis.

Pracownia dostępna tylko na komputerach stacjonarnych.

Zasugeruj zmianę

x