Artykuły

Esslin o "Biesach"

Do przeglądu recepcji krakowskich "Biesów" w Londynie (ŻL nr 26) warto jeszcze dorzucić streszczenie ważnej recenzji znanego krytyka Martina Esslina, która ukazała się - już po wyjeździe polskiego zespołu - w lipcowym numerze teatralnego miesięcznika "Plays and Players".

Podobnie jak wielu innych recenzentów, Esslin rozpoczyna swój artykuł od omówienia problemów łączących się z adaptacją powieści Dostojewskiego na użytek teatru. Pokusa przenoszenia tych powieści na scenę jest ogromna, obfitują one bowiem w teatralne konfrontacje i dramatyczne efekty. Z drugiej strony jednak owe dramatyczne spięcia nie decydują o wielkości Dostojewskiego; są jedynie szkieletem, podczas gdy mięsem jest bogactwo wnikliwej charakterystyki duchowej i psychologicznej. "Gdy się postaciom tym zabierze ich życie wewnętrzne, marzenia i fantazje, jakimi się same torturują, stają się one tylko marionetkami", pisze Esslin i przechodzi wprost do oceny inscenizacji Andrzeja Wajdy.

Inscenizacja ta ma, zdaniem Esslina, charakter filmowy - ze swym dziwnym dźwiękowym "kontinuum", błyskawicznymi zmianami scen, świetlnymi efektami, kontrastowaniem sylwetek ludzkich z chmurnym niebem. "Jest to teatr totalny, mistrzowsko zorkiestrowany i wykorzystany. Ale czy sumuje się on przeżyciem teatralnym, dającym się porównać z tematyką i głębią Dostojewskiego?" Esslin wątpi, czy nawet osoby znające język polski są w stanie wynieść z tego przedstawienia obraz tej wielkiej powieści, choćby w zarysie. Przedstawienie trwa 140 minut, a ważniejszych dramat i spersonae jest dwadzieścia, zatem każda z nich ma około siedmiu minut na rozwinięcie swej skomplikowanej motywacji psychologicznej. Szatow ma zaledwie około dwudziestu linijek, Liza jeszcze mniej, przez co motywacja jej związku ze Stawroginem została w stosunku do powieści całkowicie spłycona i zmieniona. W rezultacie, pisze Esslin, "pozostaje cudowna seria żywych ilustracji do powieści". Oglądamy te "dziwne dramatyczne sceny, jakie zostały w nich przedstawione, zastanawiając się, jaką to niesamowitą i wspaniałą opowieść pokazują".

Zastrzeżenia te, dodaje krytyk brytyjski, może w najmniejszym stopniu odnoszą się do postaci Stawrogina i Piotra Wierchowieńskiego. "Jan Nowicki obdarzył Stawrogina szlachetnością rysów i postawy, cechującą polskiego artystokratę. Wygląda na świetną bajronowską postać, choć nie mamy możności przeniknąć motywacji jego oddania się złu". Jego wstępna spowiedź z uwiedzenia małej dziewczynki odegrana została "z zapierającą dech wirtuozerią, choć ani przez chwilę nie mogłem uwierzyć, że ten młody magnat mógł taki czyn popełnić". Dalsze uwagi Esslina o polskich aktorach obfitują w pochwały. "Wojciech Pszoniak dał bardzo udaną kreację Piotra Wierchowieńskiego, przekazując powierzchowność, błyskotliwość i psychopatyczną deprawację postaci nakreślonej przez Dostojewskiego. Niektóre z pomniejszych ról, właśnie dlatego że w mniejszej skali, wypadły lepiej niż monumentalne olbrzymy Dostojewskiego. Zwłaszcza podobał mi się Jerzy Bińczycki jako kapitan Lebiadkin - szmatławe, chytre, fałszywe, pijackie indywiduum, patetyczne przy tym, z resztkami godności, pomimo wszystko".

- W opinii Esslina, artyści polscy podjęli się wprawdzie niemożliwego zadania, przenosząc powieść Dostojewskiego na scenę, ale w sensie teatralnym wykonali je znakomicie. Świadczy o tym zakończenie recenzji, wyrażające wdzięczność dyrekcji festiwalu za to, że można było to przedstawienie w Londynie oglądać, oraz wróżące wpływ jego na przyszłe prace reżyserów brytyjskich:

"Jako przejaw teatru totalnego i wyobraźni wizualnej reżysera, nastrojonej na najwyższy ton, jest to inscenizacja oszałamiająca. Trzeba być - raz jeszcze - wdzięcznym panu Daubeny za to, że odkrył i umożliwił nam obejrzenie "Biesów" Wajdy. Nie mam cienia wątpliwości co do tego, że w najbliższych miesiącach czy latach zobaczymy wiele inscenizacji, w których twórczy bakcyl Wajdy zaowocuje w naszym własnym teatrze".

[Data publikacji artykułu nieznana]

Pracownia

X
Nie jesteś zalogowany. Zaloguj się.
Trwa wyszukiwanie

Kafelki

Nakieruj na kafelki, aby zobaczyć ich opis.

Pracownia dostępna tylko na komputerach stacjonarnych.

Zasugeruj zmianę

x