Artykuły

Zakopane. Będzie teatr w Morskim Oku?

- Po 31 latach nieobecności jesteśmy tu znowu - nie kryła wzruszenia Grażyna Syrzistie, prezes Towarzystwa Miłośników Teatru im. Heleny Modrzejewskiej podczas niedzielnej uroczystości otwarcia Galerii Teatralnej i kawiarni Morskie Oko. Na wskrzeszenie słynnej sali teatralnej przy Krupówkach trzeba jeszcze poczekać.

Przez wiele lat był to najważniejszy obiekt kulturalny Zakopanego. W "Morskim Oku" występowała Helena Modrzejewska [na zdjęciu], Hanka Ordonówna, Ada Sari, Karol Szymanowski. To tu działał Teatr Formistyczny Stanisława Ignacego Witkiewicza, a po wojnie śpiewała Ewa Demarczyk i inne gwiazdy Piwnicy pod Baranami.

Od 1990 roku słynne Morskie Oko jest w rękach zakopiańskiego biznesmena Andrzeja Stocha (kupił od TPT "Tatry"). Rok temu biznesmen zadeklarował, że wskrzesi zakopiańską scenę przy Krupówkach. Prace już się rozpoczęły, w maju ma się rozpocząć etap budowlany. Stoch obiecuje, że sala teatralna będzie gotowa pod koniec tego roku. Zakopiańczycy patrzą jednak na te obietnice sceptycznie, to bowiem kolejny termin, o którym mówi biznesmen.

Stoch szacuje koszty remontu na ponad 3 mln zł. - Kiedy kupiłem ten obiekt, nie miałem pieniędzy na zrobienie tej sali. Były tam więc dyskoteki, koncerty. Budynek musiał zarabiać. Dziś mogę sobie pozwolić na zrezygnowanie z działalności gospodarczej w tym miejscu. Mam na czym zarabiać, mogę dokładać do tej sali - deklaruje. - Chcę coś zrobić dla tego miasta, dla mieszkańców - tłumaczy motywy swojej decyzji.

Przypomina, że gdyby nie bierna postawa poprzednich władz Zakopanego, scena Morskiego Oka tętniłaby już życiem. - Były pieniądze unijne na ten cel, przychylność ministerstwa, ja miałem tylko podpisać akt notarialny i na 10 lat oddać obiekt marszałkowi. Niestety, nie doszło do tego, bo zabrakło chęci ze strony naszych władz - mówi biznesmen.

"Morskie Oko" znowu jest siedzibą Towarzystwa Miłośników Teatru im. H. Modrzejewskiej, które wróciło tu po 31 latach nieobecności. Po remoncie sali teatralnej będą tu grane spektakle, kabarety. Stoch liczy, że sala znowu stanie się wizytówką miasta, miejscem ważnych spotkań, nie tylko kulturalnych. Nad całością prac czuwa Marcin Zabłocki. - To będzie pomieszczenie wielofunkcyjne, robione jest dwutorowo. Będzie tu teatr z całym niezbędnym zapleczem, sala niewielka, ale pełnowartościowa. Jednocześnie sala ta będzie do dyspozycji różnych firm, do organizacji różnych imprez, spotkań - zapowiada. Chce jak najwierniej odtworzyć dawny wygląd. Niestety, pozostało niewiele fotografii, bardzo przydałyby się np. zdjęcia kurtyny, przedstawiającej tatrzańskie Morskie Oko, namalowane przez Stanisława Witkiewicza. - Jeśli ktoś byłby w posiadaniu starych fotografii, pokazujących wystrój tej sali, wyposażenie, to bylibyśmy bardzo wdzięczni za ich udostępnienie. Pozwoliłoby to na wierne odtworzenie. Może gdzieś w rodzinnych albumach, w jakichś starych kronikach są takie fotografie - apeluje Grażyna Syrzistie, która prosi o kontakt w tej sprawie pod numerem tel. 608 35 68 34.

Pracownia

X
Nie jesteś zalogowany. Zaloguj się.
Trwa wyszukiwanie

Kafelki

Nakieruj na kafelki, aby zobaczyć ich opis.

Pracownia dostępna tylko na komputerach stacjonarnych.

Zasugeruj zmianę

x