Artykuły

Kajzar zapomniany

21 sierpnia minęła kolejna rocznica śmierci HELMUTA KAJZARA, autora manifestu dla teatru meta-codzienności, pochwały życia.

24 czerwca odszedł Józef Szajna. "Replika" i "Dante" to firmowe spektakle Szajny, które swego czasu zapewniły artyście rozgłos na całym świecie. Szajna jest twórcą poetyki teatru Zagłady. Ale mało kto pamięta, wspominając niedawno zmarłego artystę, że jeszcze za życia, w 1982 roku, stał się postacią sztuki Kajzara, co w pośmiertnych wspomnieniach jest raczej pomijane. Tak się akurat składa, że 21 sierpnia minęła kolejna rocznica śmierci Helmuta Kajzara [na zdjęciu], autora manifestu dla teatru meta-codzienności, pochwały życia.

Szajna i Kajzar znali się od wielu lat. Chciałbym więc napisać kilka słów o dwóch ważnych artystach polskiego teatru, kultury w ogóle, których łączy pewien tekst, "Król Dawid", wyjątkowy poemat dramatyczny Kajzara, który bez Szajny zapewne nigdy by nie powstał, a z którym jest pewien problem, gdyż jest sztuką nie skończoną, w której jest wiele niejasności i niedokończonych scen, co zdecydowanie utru­dnia definitywne odczytanie tego tekstu. I trudno powiedzieć, jaki ostateczny kształt nadałby "Królowi Dawidowi" sam Kajzar, gdyż jest to tekst pisany ze świadomością śmiertelnej choroby i rys ostateczności widoczny jest we wszystkich zarysach kompozycyjnych tej sztuki. Ale nie­wątpliwie można pokusić się o nakreślenie rozwiązań, które zdają się układać w określoną, sensowną całość.

"Król Dawid" rozgrywa się w dwóch czasach; starotestamentowe pieśni Dawida zostają skonfrontowane z epoką Holocaustu. Po stronie współczesności stoją Stalin, Hitler, Tadeusz Borowski i właśnie Józef Szajna, którego doświadczenia obozowe zaważyły nad całą twórczością tego artysty. Aby było ciekawiej, Kajzar wprowadza na scenę postaci kręgu kultury europejskiej: Nerona, Markiza de Sade, Nietzchego. W szyku przeciwległym lokuje między innymi Dawida, Jonatana, Saula, Absaloma, oraz alegoryczną Przemoc i Siłę, które w dziejach świata zawsze były energiami bezwzględnymi. Wszystkim tym postaciom nakazuje wypowiadać się gęstą, zbitą frazą żywiołu lirycznego; język nieodparcie dziwny, usta mielące traumy XX wieku. I jakby właśnie doświadczenie Holocaustu, ten demoniczny świat Szajny, każe czytać każde doświadczenie współczesnego człowieka przez pryzmat Zagłady. I przy pomocy współczesnej, dynamicznej ekspresji językowej. Jedzenie, spanie, picie, miłość - wszystkie nasze codzienne i prywatne obrzędy, małe i duże sprawy, odbijają się w lustrze Holocaustu na swój specyficzny, rzecz jasna, sposób.

Akcją "Króla Dawida" może jest spektakl teatralny, który przyszpila życie w jego każdorazowych aktach i obrazach? Rejestruje wszystko, co się mówi, co się widzi, co się słyszy? Czy to spektakl, którego w zasadzie jeszcze nie ma, gdyż staje się nim poniekąd w każdej chwili, że dopiero się tworzy w trakcie jego odgrywania? Czy stąd również płynie przekonanie, że fabuły do spektaklu nie należy wymyślać, gdyż ona istnieje obok nas, że jest obecna na co dzień? Kajzar ten stan rzeczy nazwał "obrazami życia" w środku których jesteśmy my sami. A że "duchy" postaci historycznych "Króla Dawida" sugerują, że tego spektaklu już nie ma, że jego czas bezpowrotnie minął?

Stąd zapewne eksperymentalna forma języka, z kantami, z płynnością rodzącą zgrzyt, i eksponując życie, ukazuje się tego życia koniec. I z leżącym na szpitalnym łóżku autorem, którego wersety zakleszczają się z egzystencją, gdy umiera i pisze o gasnącej kulturze pędzącej od wieków ku spaleniu. Jak ćma. Jak Imre Kertész, który na stronicach swoich książek niestrudzenie zaleca współczesnej kulturze szczęścia pamięć i świadomość przeszłości, gdy zaleca pielęgnowanie swoich jakże bolesnych korzeni.

Dawid wybiera miejsce gry: "Wszedłem do jego pokoju/on nazy­wa to muzeum.../ Zebrał tam śmieci..." Informacją dopełniającą suge­stię Dawida jest pytanie Saula: "Gdzie jesteśmy?" A Przemoc odpowiada: "Na scenie". Nie możemy mieć już wątpliwości, miejscem akcji jest apokaliptyczny teatr Józefa Szajny, w którym odbija się ciąg wynaturzeń kultury europejskiej po Holokauście, gdzie sztuka mistyfikuje życie, a życie zaciera granice sztuki. Rzeczywistość jakby. Dlatego na scenie pojawia się również po­stać Tadeusza Borowskiego, która wzmacnia optykę ekstre­malnych chorób kręgu śródziemnomorskiego, gdzie Hitler i Stalin są esencją tych dolegliwości.

Stan niemocy i regresu noszą w sobie postaci Nerona, Markiza de Sade i Nietzschego, a fragmenty "Króla Dawida" to dzwon radykalizmu, to "pieśń niewolnika" odchodzącego w bólu, pisarza. Bariery są zbyt poważne, i tkwią w ludzkiej naturze, którą reprezentuje odwieczna Siła i Przemoc. Ale Nietsche jest postacią co naj­mniej dwuznaczną. Jego gest rozbicia Arki Przymierza opiewa śmierć Boga, co jest jednoznaczne z proklamacją moralności nadczłowieka, która nakazuje wierzyć wyłącznie w siebie samego, hodować w sobie niekontrolowane i destrukcyjne fantazje, siejąc zarazem ziarno samobójstwa społecznego. I Nietzsche jest u Kajzara autorem wyłącznie "Narodzin tragedii". Akcent pada bardziej na postulat zerwania z trady­cją chrześcijańską, i cofnięcie się do starych źródeł greckich, w których upatruje możliwość odnowy duchowej. Choć nie tylko, choć nie jest to tak oczywiste; Kajzar niuansuje problem we wcześniejszych "Wyspach Galapagos", sztuce organicznie zrośniętej z "Królem Dawidem", pisanej mniej więcej w tym samym okresie, gdy jeden z bohaterów spekuluje, że "...istotą miłościwie nam panującego "mitu greckiego" jest prawdopodobnie brak istoty."

Pozostaje więc tylko klasyczna wersja, ta druga, która "...każe wierzyć w Boga, bo choć są doskonalsi ode mnie, jednak tym najdoskonalszym mogę być tylko ja, skoro zaś nim nie jestem, więc może nim być tylko Bóg." I co z tym wszystkim zrobić? Jak spróbować grać ten fragmentaryczny przekaz?

Dawno temu, w latach 80-tych, Henryk Baranowski wystawił w Berlinie fragmenty "Króla Dawida". Jedyny, który się odważył.

Pracownia

X
Nie jesteś zalogowany. Zaloguj się.
Trwa wyszukiwanie

Kafelki

Nakieruj na kafelki, aby zobaczyć ich opis.

Pracownia dostępna tylko na komputerach stacjonarnych.

Zasugeruj zmianę

x