Artykuły

Z Dantem w piekle XX wieku

JóZEF SZAJNA jest twórcą wielopostaciowym - scenografem, reżyserem teatralnym, autorem scenariuszy, teoretykiem teatru, malarzem, grafikiem. Jest jednym z gigantów polskiej awangardowej sztuki powojennej, teatralnej i plastycznej. W tym roku obchodzi 85. urodziny.

"Urodziłem się 13 marca w 1922 roku w Rzeszowie. (...) Mając 17 lat stałem się żołnierzem przedwcześnie za siebie odpowiedzialnym. W walce konspiracyjnej z okupantem uprawiałem sabotaże. Ścigany przez gestapo zostałem wraz z przyjacielem aresztowany na terenie Słowacji, w czasie ucieczki na Węgry na początku 1940 roku. Przekazany Niemcom przebywałem w więzieniach w Muszynie, Nowym Sączu i Tarnowie, a dalej stanąłem wobec świata, który nosił tytuł: Arbeit macht frei. To obóz koncentracyjny Auschwitz. Tutaj wszystko staje się metafizyką: przemoc i okrucieństwo, bohaterstwo i poświęcenie. Nie liczą się podziały na rasy, klasy, przekonania polityczne i religijne. Stanowimy archipelag psychik ludzkich, kiedy człowiek staje się numerem, nic nieznaczącą liczbą 18729".

Latem 1941 r. Szajna podjął próbę ucieczki z obozu. Złapany został skazany na śmierć w bloku 11, czyli na stehbunker, celę bez wyjścia, bez okna, powietrza i nadziei: - To świat wielkości 90 x 90 cm, na wysokość głowy. Tutaj wchodzi się jak do komina krematoryjnego przez małe drzwiczki - mówił Szajna.

Bez zapoznania się z tymi słowami nie sposób zrozumieć dzieła życia Józefa Szajny, bo doświadczenie obozowe zaważyło w stopniu kluczowym na charakterze i przesłaniu jego twórczości artystycznej. To dlatego w jednym z jego przedstawień Hamlet, tytułowy bohater najsłynniejszego dramatu scenicznego świata, pojawia się w pasiaku.

Artystyczne uniwersum

Szajna jest twórcą wielopostaciowym - scenografem, reżyserem teatralnym, autorem scenariuszy, teoretykiem teatru, malarzem, grafikiem. Jest jednym z gigantów polskiej awangardowej sztuki powojennej, teatralnej i plastycznej. Od roku 1972 był profesorem w ASP w Warszawie, gdzie między innymi kierował studium scenografii. W latach 1955 - 66 był związany z Teatrem Ludowym w Nowej Hucie. W roku 1971 stworzył autorski Teatr-Galerię w warszawskim Centrum Sztuki Studio przekształconym z Teatru Klasycznego.

Jest przede wszystkim człowiekiem teatru, twórcą osobistej formuły - mówiąc słowami jednego ze znawców jego twórczości, krytyka Zbigniewa Taranienki - "teatru narracji plastycznej" inaczej zwanego "teatrem plastycznym", "teatrem plastyków", "teatrem wizji". W teatrze tym dominuje ekspresja wizualna, plastyczna, ale Szajna nie odrzucił nigdy - co mu niejednokrotnie niesprawiedliwie zarzucano - ani aktora, ani tekstu literackiego. Faktem jest jednak, że najbardziej znaczącą rolę przyznawał w swej twórczości znakowi plastycznemu, rozbudowanej scenografii i rekwizytowi.

Zrealizował to w pełni w Teatrze Studio w autorskich spektaklach-moralitetach takich jak "Faust" (1971), "Replika" (1973), "Gulgutiera" (1973), "Witkacy" (1972), "Dante" na kanwie "Boskiej Komedii" (1974), "Cervantes" (1976), "Majakowski" (1978). Zaznaczyła się w nich także jego artystyczna fascynacja procesami ginięcia starych światów, rodzeniem się nowych epok, a także tym, co dzieje się na granicy "starego" i "nowego" świata.

Początki twórczości malarskiej, graficznej i teatralnej Szajny przypadły na lata 50. Jak zauważa Małgorzata Kitowska-Łysiak z Instytutu Historii Sztuki KUL, o ich charakterze przesądziła powszechna wówczas w Polsce fascynacja sztuką informel. Początkowo stosował technikę kolażu: do płaszczyzny kompozycji przylepiał niemalarskie materie: skórę, gumę itp. W latach 60. coraz wyraźniej zmierzał w kierunku tzw. asamblażu - akcentował fakturę kompozycji aplikując fragmenty gotowych przedmiotów (np. manekinów). Przedmioty, czy ich fragmenty nie były tu jednak traktowane jak fetysze - "wota codzienności", ale jak nośniki przekazu dramatycznych treści, ślady traumatycznych doznań; "Postać V" (1962); "Dwoje" (1966).

Potrzeba unaocznienia własnych przeżyć, poszukiwanie artystycznej formy, która najlepiej odpowiadałaby tej potrzebie, zaowocowały wykreowaniem nowych przestrzeni, których przykładem stała się realizacja w typie environment pt. "Reminiscencje" (1969). Wykorzystał między innymi "pamiątki przeszłości" - resztki drobnych przedmiotów, fotografie, obozowe "rekwizyty" będące uwiarygodnieniem przekazu. Do tragicznych doświadczeń nawiązał też w malarstwie z lat 80. i 90., w którym odwołał się zarówno do doświadczeń sztuki figuratywnej (cykl ponurych, głównie czarno-białych obrazów "Mrowisko" z lat 1978 - 88, "Gnom" z 1991 r.), jak i do ekspresjonizmu abstrakcyjnego ("Zamęt" z 1989 r.). Aktem nieustającego rozrachunku z barbarzyństwem totalitaryzmu stała się również aranżacja przestrzenna "Drang nach Osten - Drang nach Western" (1987).

"Replika" - synteza dramatu ludzkości

Światowy sukces odniósł Szajna przede wszystkim jako twórca teatralny. W latach 60. stworzył awangardowy teatr autorski o dominującej narracji wizualnej. Stawiał w nim pytania o sens sztuki, o rolę artysty we współczesnym świecie. Obrazy z cyklu śmierci "Epitafia i apoteozy", kompozycja przestrzenna "Reminiscencje" - to nie tylko pamięć o ofiarach ludobójstwa, ale i ostrzeżenie przed nową zagładą, to także traktat o barbarzyństwie w XX w. Z kolei "Replika" mówi o agonii naszego świata, o rozpadzie naszej cywilizacji, o postindustrialnej kulturze, jest ostrzeżeniem przed wojną i totalitaryzmami.

Krytyk Zbigniew Taranienko napisał, że "w całej twórczości Józefa Szajny istotne znaczenie ma jego przesłanie skierowane ku wolności i godności ludzkiej, a także przeciw władzy i siłom zniewalającym człowieka i przestrzegające przed totalnym zagrożeniem gatunku. Artysta ukazywał wartości egzystencjalne w malarstwie, w rysunkach, w przestrzennych obiektach, a ponadto w swoim teatrze - obraz artysty-bohatera, który miał na celu osiąganie wyższych idei i walczy z całym skorumpowanym, konsumpcyjnym światem. Przez dzieła artysty prześwitują problemy metafizyczne, wieczne pytania o rzeczy podstawowe - o naturę świata, o cele i sens całego istnienia. Szajna zajął się losem zwykłego człowieka pozbawionego wyjątkowości podkreślając, że także i w nim mieszczą się wartości równe najwyższym aspektom życia. Wypracowanie reguł plastyki i własnej odmiany teatru spowodował stosunek artysty do obecnego stanu cywilizacji, do sztuki w całości, do procesu twórczego, do teatru i jego elementów. Po kataklizmie, któremu uległy normy moralne i kulturowe w czasie II wojny światowej, artysta skonstatował, że wszystkie zasady europejskiej cywilizacji zostały zdruzgotane. Ostała się tylko wartość ludzkiej wolności, starania o zachowanie własnej godności, wreszcie - znaczenie aktu kreacyjnego i jego rezultatów: twórczości artystycznej. Po latach Szajna doszedł do wniosku, że jako artysta spełnić się mógł najlepiej w akcji teatralnej. Pojmował jednak teatr jak plastyk - jako niezależne dzieło sztuki. Odrzucił teatr psychologiczny oparty na literaturze; stwierdził, że wartości niesione przez słowa nie powstrzymały masowego ludobójstwa. Twórczość teatralną zaczął od scenografii, ale właściwie działał przeciw niej. Pragnął budować przestrzeń uniwersalną, odpowiadającą każdemu dramatowi, ukazującą samotność człowieka i jego walkę o wolność. Doszedł też do własnej filozofii przedmiotów. Szajna uważał, że ideologią współczesnej cywilizacji stała się czysta konsumpcja rzeczy; a więc: przedmioty niszczą esencję człowieka. W swych autorskich przedstawieniach tworzył nowy styl przenosząc do akcji teatralnej to, co się dzieje w procesie twórczym malarza. Stworzył własną odmianę teatru. Operował głównie narracją plastyczną - uruchomionym obrazem teatralnym, którego równoprawnym elementem był aktor ulegający uprzedmiotowieniu i przedmiot podlegający animizacji. Cały proces teatralny byt bezpośrednim tworzeniem się wartości z materii teatru. Szajna uważał, że są nią przestrzeń, aktor, rekwizyt, słowo, a nawet on sam osobiście jako reżyser-animator. W teatrze Szajny sensy przedstawienia odsłaniały się inaczej niż w tradycyjnym teatrze dramatycznym".

Za największe, a na pewno za najbardziej nośne duchowo dzieło Szajny uważana jest bardzo często "Replika IV", której prapremiera polska odbyła się w Teatrze Studio w 1973 r. i która stała się wielkim wydarzeniem teatralnym w Polsce, a później na świecie. Sam twórca tak o niej mówił: "Zastanawiam się, czy ludzie chcą dzisiaj właściwie być wolni? Czy nie są za bardzo poddani życiu? Czy nie chcą tylko konsumować stając się tego życia niewolnikami? Nienawidzę niewolnictwa, wraz z innymi doświadczyłem go na sobie i wiem, co można z człowieka zrobić. (...) Cóż w końcu mamy w Replice? Ludzie wygrzebują się z ziemi, dojrzewają, przeżywają swoje życie, układ przez nich tworzony powoduje pojawienie się agresora, ludzie giną, i tak nasza historia się kończy. W niespełna godzinę milczącego spektaklu pokazana jest więc historia. (...) Scenariusz Repliki jest wielką syntezą dramatu ludzkości, łącznie z jej winą, słabością, okrucieństwem i agresją. Przy różnych momentach okrucieństwa próbuję odnaleźć jeszcze inną nutę. Może dlatego życie jest okrutne, że żyjemy w czasie? Proszę się zastanowić, jakby to zmieniło nasz obraz myślenia, gdybyśmy przyjęli, że żyjemy wiecznie. Prawdopodobnie urządzilibyśmy się duchowo dużo lepiej. Ale my, w rzeczywistości, nie chcemy żyć potem, tylko doraźnie, dzisiaj i najwygodniej".

Piekło na Ziemi

Szajna wydał walkę konwencjonalnemu, literacko-aktorskiemu teatrowi, przez co narażał się konserwatywnej krytyce artystycznej. Jednak tylko w ten sposób mógł ukazać na miarę swoich artystycznych aspiracji rozpad i destrukcję świata, ludobójstwo, dantejskie piekło na Ziemi, obraz świata po Zagładzie, ludzki śmietnik i narodziny na śmietnisku cywilizacji. Profesor Bohdan Korzeniewski napisał, że dzieło Szajny "wyrasta z głębokiego przejęcia się losem człowieka skazanego na grozę istnienia i zmagającego się z tragicznym przeznaczeniem. Przerażenie okropnością życia niedającą się wytłumaczyć tylko okrucieństwem człowieka dla człowieka jest w jego sztuce wciąż tak żywe i tak niepodrabiane, że to w znacznej mierze uniezależnia ją od panujących prądów i mód. Ta odmiana nadrealizmu, którą uprawia, upoważnia do takiego sądu, gdyż dla swojej strasznej wizji świata Szajna znajduje własne środki wyrazu. Nie zapożycza ich z koszmarów sennych, z zaskakujących skojarzeń, czy ze zjaw snujących się po podświadomości".

Prof. Andrzej Żurowski, teatrolog, współautor książki o teatrze Józefa Szajny: - Ilekroć bywałem na różnych międzynarodowych konferencjach teatrologicznych związanych z teatrem drugiej połowy XX wieku, to zawsze padały na nich z całą pewnością trzy nazwiska: Jerzy Grotowski, Tadeusz Kantor i właśnie Józef Szajna, trzy wielkie nazwiska związane z wielką falą awangardy scenicznej. Ranga artystyczna Szajny jest ogromna, a przy tym jest to twórczość niezmiernie osobna, co jest, notabene, jej cechą konstytutywną. Szajna nie stworzył szkoły i nie ma artystycznych "dzieci" i "wnuków". Jest wielkim zjawiskiem z pogranicza teatru i plastyki, a przy tym ogromnie wielostronnym. Jest twórcą, z jednej strony, wielkich przedstawień takich jak "Cervantes" czy "Dante", a z drugiej, wstrząsających spektakli kameralnych takich jak "Replika". Istotę twórczości Szajny trudno byłoby ująć w kilku zdaniach, więc w zamian posłużę się wspomnieniem z jednego z przedstawień artysty na kanadyjskim festiwalu, gdzie zdobył główną nagrodę obok Ingmara Bergmana. Kiedy skończyło się przedstawienie, mające za temat doświadczenie Auschwitz, na pustą scenę wszedł Szajna. I gdy publiczności wydawało się, że wyszedł do oklasków, on nakręcił dziecięcego bączka, puścił go na scenę i wyszedł. Odbyło się to w całkowitej ciszy na widowni. Rozumiem ten gest jako wyraz przesłania artysty: "Popatrzcie, dzieci, uważajcie, gdzie znowu się bawicie. Bawicie się na wielkim cmentarzysku".

Józef Szajna, człowiek i artysta, wędrował przez straszny wiek XX niosąc swoje przesłanie wyrastające z doświadczenia Auschwitz i z innych potwornych doświadczeń ludzkości. Na drodze swej wędrówki spotkał m.in. Fausta i Hamleta, Witkacego i Dantego, których postacie wyrażają fundamentalne duchowe doświadczenia ludzkości. Jego Hamlet ubrany był nie w strój duńskiego królewicza, lecz w obozowy pasiak. Do "Raju" Dantego Szajna nie dotarł. Spotkał go tylko w Piekle.

Pracownia

X
Nie jesteś zalogowany. Zaloguj się.
Trwa wyszukiwanie

Kafelki

Nakieruj na kafelki, aby zobaczyć ich opis.

Pracownia dostępna tylko na komputerach stacjonarnych.

Zasugeruj zmianę

x