Artykuły

Ludzie - ludziom

Johan Gassner w książce "The Theatre In Our Times" pisze: "Arystoteles trafił w sedno, kiedy powiedział, iż oddziaływanie tragedii polega na czyszczeniu duszy przez 'litość' i 'trwogę'... Niestety jednak... jego ',Poetyka' dotarła do nas w formie, która nie mówi więcej niż zbiór luźnych notatek. Nie wiemy nawet z absolutną pewnością, co znaczyła 'katharsis' dla filozofa i jak rozumiał to, że 'litość' i 'trwoga' mogą istotnie wywołać oczyszczenie."

Opuszczając Teatr Studio po ostatniej premierze Józefa Szajny - "Replika" - nie tylko rozumiemy, ale wiemy, bo właśnie doświadczyliśmy na sobie, czym jest owo oczyszczenie poprzez "litość" i "trwogę".

Szajna, na którym długoletni pobyt w Oświęcimiu wyżłobił nie dający się zatrzeć ślad, zbudował widowisko tragiczne z materii własnych, najokrutniejszych i najbardziej ludzkich zarazem, doświadczeń. Doświadczeń czasu pogardy, który był dla niego czasem pierwszej młodości.

Na środku przestronnej, nieco mrocznej, przypominającej salę gimnastyczną, malarni teatralnej piętrzy się sterta odpadków. Połamane protezy, stare, znoszone buty, ziemia, szmaty, strzaskane meble, płachty brudnej, plastykowej folii... Czego tam nie ma? Olbrzymia kupa chłamu. A kiedy wchodzący tłum już rozsiądzie się na luźno rozstawionych krzesełkach, stołach, ławach, bądź wprost na podłodze, kiedy wszyscy ucichną i uspokoją się, wtedy w tej kupie obrzydliwości \ śmiecia zaczyna się coś ruszać, szeleścić. Wreszcie z wolna wypełza z jądra nieczystości, z chaosu odpadków, ludzka, naga ręka. Wyłania się z trudnością, przebijając oporną, przeciwną jej materię. Za nią wyciąga się z tego śmietniska cały człowiek. Nie, nie człowiek - ludzki łachman, w pośmiewisku odzienia: workowatej koszuli. Pełznie niczym robak po kupie brudów, resztek, abominacyjnych szczątków... I wtedy z innego końca sterty wstrętu i rozpadu wysuwa się, "kiełkuje" następna dłoń, ręka, człowiek... Następne monstrum, raczej "coś", niż "ktoś"... Wyłazi, by spleść się ni to w zmaganiu, ni miłości z pierwszym człowiekiem-strzępem.

Tak zaczyna się "Replika", przedstawienie, w którym Szajna, na podobieństwo Dantego, wiedzie nas przez piekło. Jeno, że współczesne piekło lagru, a nawet więcej niż lagru, bo męki i udręczenia jaką zadajemy sobie sami. Ludzie - ludziom, człowiek - człowiekowi. Powstał z tego spektakl, w którym wielkie i podłe, wzniosłe i odrażające, śmieszne i tragiczne przeplatają się i ocierają nieustannie. Najwspanialszy, a jednocześnie najbardziej wstrząsający hołd złożony przez teatr polski męczennikom obozów, jedno z najbardziej dramatycznych ostrzeżeń rzuconych z naszej sceny ludzkości" pamiętajcie, to zrobili i to robią ludzie - ludziom! Wtedy tam, w lagrach, dziś w Chile, Wietnamie, w Rodezji, Angoli, w rezerwatach południowo-afrykańskich, w dziesiątkach punktów i ognisk, gdzie leje się ludzka krew, gdzie człowiek człowieka zamienia w rzecz, w przedmiot, w ofiarę. Słuchajmy z czujnością, uwagą i skupieniem dramatycznego memento więźnia nr. 18729 KL Auschwitz Józefa Szajny!

W tym niezwykłym spektaklu bierze udział tylko siedem osób. Pięciu aktorów: Irena Jun, Ewa , Stanisław {#os#484}Brudny, Antoni Pszoniak i Józef Wieczorek. Ponadto w ostatniej scenie pojawia się i uczestniczy sam Józef Szajna. Wreszcie, jako ów siódmy, Improwizuje znakomity koncert na perkusji, wielki mistrz w tej dyscyplinie, Władysław {#os#}Jagiełło{/#}. Wszyscy uczestnicy spektaklu zasługują na najwyższe uznanie, zwłaszcza, że poprzez szeroko dopuszczoną improwizację, są jego współtwórcami.

A kiedy wychodzimy z teatru, po wstrząsowym zabiegu Szajny, kiedy mamy już za sobą "Replikę" jesteśmy już trochę inni. Bardziej pogodzeni ze światem i ze sobą, spokojniejsi i wzbogaceni mądrością tego dziwnego zdarzenia, którego byliśmy świadkami. Jest nam lepiej. Bo odbiliśmy od dna. Od dna ku górze!

Pracownia

X
Nie jesteś zalogowany. Zaloguj się.
Trwa wyszukiwanie

Kafelki

Nakieruj na kafelki, aby zobaczyć ich opis.

Pracownia dostępna tylko na komputerach stacjonarnych.

Zasugeruj zmianę

x