Artykuły

Zbigniew Cybulski nikogo nie pozostawiał obojętnym

Zagrał wiele ról i pewnie robiłby to dalej, gdyby nie tragedia z 8 stycznia 1967 r. Narrację na jego temat narzuciła nam właśnie jego tragiczna śmierć. Wówczas utarł się wizerunek Cybulskiego zmierzającego od wielkiego błysku u Wajdy, aż po tragiczny koniec - mówi filmoznawca dr Łukasz Jasina.

Aby przeczytać artykuł musisz się zalogować.
Jeżeli nie masz jeszcze konta na naszej platformie, zapraszamy do bezpłatnej rejestracji.

Pracownia

X
Nie jesteś zalogowany. Zaloguj się.
Trwa wyszukiwanie

Kafelki

Nakieruj na kafelki, aby zobaczyć ich opis.

Pracownia dostępna tylko na komputerach stacjonarnych.

Zasugeruj zmianę

x

Używamy plików cookies do celów technicznych i analitycznych. Akceptuję Więcej informacji