Artykuły

Opera nie na temat

Owszem, "Czarodziejska góra" jest jedną z moich najukochańszych książek. Za każdym razem, kiedy ją czytam, przechodzi mnie dreszcz poczucia prawdy. Skoro jednak, jak mówi Sikorska-Miszczuk, "żaden z miłośników >>Czarodziejskiej góry<< nie będzie usatysfakcjonowany, bo faktycznie trudno zawrzeć tyle treści w jednym spektaklu", to może lepiej nie próbować? Libretto z "Czarodziejskiej góry", jakiekolwiek by muzycznie było, zdaje mi się błazeństwem, a dla mnie osobiście, również bezczelnością poniżającą i Hansa Castorpa, i mnie - pisze Ludwik Stomma w Polityce.

Aby przeczytać artykuł musisz się zalogować.
Jeżeli nie masz jeszcze konta na naszej platformie, zapraszamy do bezpłatnej rejestracji.

Pracownia

X
Nie jesteś zalogowany. Zaloguj się.
Trwa wyszukiwanie

Kafelki

Nakieruj na kafelki, aby zobaczyć ich opis.

Pracownia dostępna tylko na komputerach stacjonarnych.

Zasugeruj zmianę

x

Używamy plików cookies do celów technicznych i analitycznych. Akceptuję Więcej informacji