Artykuły

Z duchami nie ma żartów

"Dybuk" Szymona An-skiego w reż. Mai Kleczewskiej w Teatrze Żydowskim w Warszawie. Pisze Bronisław Tumiłowicz w Przeglądzie.

Oczekiwana z wielkim zainteresowaniem premiera „"Dybuka" w reżyserii Mai Kleczewskiej nie powaliła na kolana. Z jednej strony, podziw budzi umiejętnoœść połączenia w jednym spektaklu zarówno tej romantycznosymbolicznej historii o dziewczynie opanowanej przez ducha zmarłego narzeczonego, jak i dziejów ludu żydowskiego, Holokaustu, szmoncesów, krótkiego kursu dla przewodników po Izraelu, kreskówek dla dzieci, jubileuszu 65-lecia Teatru Żydowskiego, a nawet prowokującej nagoœci. Z drugiej, te wszystkie składowe nie służą spójnoœści dramaturgicznej, jesteœmy atakowani rozmaitymi obrazami, a w końcówce nieco znudzeni i zmęczeni. Spektakl bogato ozdobiony projekcjami audio i wideo wygląda jak eksperyment teatru ulicznego, bez specjalnej dbałośœci o szczegóły i zrozumiałośœć poszczególnych kwestii. Ktoœ, kto nie zna oryginału, klasycznego "„Dybuka" Szymona An-skiego, może w tym wszystkim się nie połapać, zwłaszcza że główna aktorka, goœścinnie występująca na tej scenie Magdalena Koleœnik, ma spore braki warsztatowe, mówi niewyraźŸnie, a jej histeria podczas obrzędu żydowskich egzorcyzmów wypada sztucznie. Może zresztą tak miało być i spektakl Kleczewskiej jest parodią?

Pracownia

X
Nie jesteś zalogowany. Zaloguj się.
Trwa wyszukiwanie

Kafelki

Nakieruj na kafelki, aby zobaczyć ich opis.

Pracownia dostępna tylko na komputerach stacjonarnych.

Zasugeruj zmianę

x

Używamy plików cookies do celów technicznych i analitycznych. Akceptuję Więcej informacji