Artykuły

Natalia Babińska: Historia Halki po prostu mnie kręci

- Ja to widzę tak: wiejska dziewucha na własnych nogach idzie długie kilometry, żeby znaleźć swojego ukochanego, po czym sama dobija się do zamku, żeby wydrzeć go z sali balowej. Jaka to musi być determinacja i jaka to musi być siła? Stoi pod zamkiem i krzyczy: "Wpuszczajcie mnie! Tam jest ojciec mojego dziecka!". Gdy w końcu ją wpuszczą, a Janusz ją odrzuci, jest wściekła. Bo to, moim zdaniem, bardzo temperamentna góralka - mówi NATALIA BABIŃSKA, reżyserka "Halki" w Operze Nova w Bydgoszczy.

Aby przeczytać artykuł musisz się zalogować.
Jeżeli nie masz jeszcze konta na naszej platformie, zapraszamy do bezpłatnej rejestracji.

Pracownia

X
Nie jesteś zalogowany. Zaloguj się.
Trwa wyszukiwanie

Kafelki

Nakieruj na kafelki, aby zobaczyć ich opis.

Pracownia dostępna tylko na komputerach stacjonarnych.

Zasugeruj zmianę

x

Używamy plików cookies do celów technicznych i analitycznych. Akceptuję Więcej informacji